karpiowy lipiec - 2010/07/11 19:20witam, jak wyniki w czasie letnich upałów...?? ktoś coś łowi, jeśli tak proszę o info w jakich partiach/rejonach wody są brania, ewentualnie info o przynęcie.. osobiście pauzuje dwa tygodnie. Najazd kąpielowiczów związany z ogromnym upałem który mnie dobija oraz zielsko które wybiło do samej powierzchni i które nie pozwala zatopić żyłki -- turyści na rowerkach wodnych uniemożliwia łowienie... czekam na info od Was jak efekty w tym niesprzyjającym nam okresie i może ktoś nas zaskoczy.... pozdro i byle do sierpnia....
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/12 15:24Siemanko Mariusz W sumie to ten lipiec jest jak narazie słabiutki,większe karpy nie chcą gryźć.. Na niektórych zwirowniach zakwit glonów, co nie sprzyja braniom:/ No i podwyższona woda sprawia że ryby mają co gryźć... Jak u mnie to jedynie brania w pobliżu trzcinowisk,gdzie glon występuje sporadycznie i to niezbyt duze te karpie sie trafiają jak do tej pory:/ A co ciekawe to powiem,że na niektórych podkarpackich żwirowniach to karp właśnie skończył tarlo
Jedyne czym mozna sie pochwalic w lipcu to jeden amurek,drugiego zapewne wiekszego nieudało mi sie zatrzymac przed próbą wejscia w trzciny no i sie wypiął... Pozdrawiam
|
Mariusz Niedźwiecki
O:karpiowy lipiec - 2010/07/12 21:49Siemka Pawele. Amurek śliczny tylko pozazdrościć...mhmm faktycznie sytuacja ciężka, koledzy z Dębowej wrócili o kiju pomijając leszcze, a przepraszam kolega Dariusz miał jeden potężny odjazd na swojej centralce jak przyjechałem i nie było go przy kijach normalnie urodzony sprinter.. Przepraszam Darku ale widok niezapomniany - bieg karpiarza do wędki Czas na amurki... to jak już tak dyskusja idzie wartko...co polecacie na amurki owocówki czy jednak może jakiś egzotyczny aromacik??
|
Michał Januszkiewicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/13 17:21Witam. Rzeczywiście Panowie jest zastój w tym lipcu. Ogólnie nie mam problemu z turystami itp. , ale temperatury robią swoje. W łowisku nad którym łowię karpie stoją w trzcinach stadami, ale brań nie ma.Pozdrawiam
|
piotr babinczuk
O:karpiowy lipiec - 2010/07/13 17:40zawsze coś bierze trzeba zmienić metody i przynęty panowie w dorzeczu odry po powodzi ryby biorą wszystko opóźniło się o miesiąc miedzy innymi tarło wiec ryby nawet biorą.
O:karpiowy lipiec - 2010/07/13 22:01No więc czekając na rady Piotra, w między czasie poleciłbym tak nietypowo cynamon lub kraba,ewentualnie krab banan który sprawdził mi sie tej wiosny znakomicie.
Oczywiscie nie w kazdym łowisku te zapachy muszą przynieść rezultat, ale to taka moja propozycja
|
Mariusz Niedźwiecki
O:karpiowy lipiec - 2010/07/13 23:22powiem ze crab banan to chyba z 4-5 lat temu na mojej starej ukochanej żwirowni pewnej jesieni był killerkiem ale teraz już im nie smakuje..ale faktycznie kultowe połącznie...
a w cynamon nie biją Ci leszcze Pawle..??
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/14 15:22Mariusz fakt, że cynamon jest zapachem typowo leszczowym, no ale ta rybka na zdjęciu leszczem raczej nie jest Jeśli wejdą w łowisko większe ryby leszcze niewiele mają do gadania jak zapewne sam nieraz zauważyłeś. Wiadomo że jak nic wiekszego nie bierze to lechory nie dają spokoju, ale to chyba tak na wszystkie kulki sie wtedy wieszają :/
Powiem szczerze Mariusz, zanim przetestowałem cynamon sam miałem takie obawy co do leszczy, ale w czasie ostatnich zasiadek, to wiecej leszczy mi sie wieszało na banana niz na cynamon
Zawsze można przecież zwiekszyć średnice kulki, jeśli ktoś sie tego obawia. Ja ostatnio stosuje typowo leszczową kombinacje jakby sie wydawało, łącząc cynamon z odrobiną goździka i efekty są zadowalające... Cynamon nie tylko dodaje kulkom zapach ale przedewszystkim smak, co sam sprawdzałem na sobie- wiadomo jak
|
piotr babinczuk
O:karpiowy lipiec - 2010/07/14 16:55panowie karpiarze łowienie karpi to nie tylko kulki i ciężkie wędkarstwo gruntowe są metody powierzchniowe ,spławikowe i oczywiście przynęty naturalne.kulki to wygoda dla wielu karpiarzy dla mnie niekiedy tez.Ale przypominam karpiarzom ze 3 znakomite rekordy zostały złapane na przynęty inne:karp kobiety zlapany na raka 24 kg znakomity wędkarz o którym wszyscy zapomnieli Darek Żółtaczek 27 ziemniak ,karp złapany na moczydłach Jankowice 29.9 kuka z puszki.kolega pisze ze karpie siedzą w trzcinach one tam czegoś szukają trzeba pomyśleć tylko panowie .a rośliny zawsze były to środowisko tej ryby i żerowisko. pozdrawiam PS te rekordy były bardzo długo .na topie
|
Mariusz Niedźwiecki
O:karpiowy lipiec - 2010/07/15 21:19Piotrze problem polega na tym iż karpie mają zbyt dużo naturalnego pokarmu w okresie letnim... Zgadzam się z Tobą iż są alternatywne przynęty do kulek, metody np. łowienie z powierzchni - spławik dla mnie jest zbyt extremalny... aczkolwiek idąc Twoim tropem może nie ciężka gruntówka ale gruntówka malutkiej nieodstępnej zatoce i minimalny ołów oraz długi przypon pomogą mi oszukać karpioszka.. a z drugiej strony jeśli mają brać mi 2-3 kilowce na przynęty naturalne wole siedzieć bez brania z kulką na włosie gwarantującą mi branie ładnego misia.. a dodam iż kiedyś łowiłem na ziemniaczka i przyznam że największego karpia ówczesnej zasiadki na niego złowiłem, ale wybieranie i szukanie ziemniaczków wielkości 20-30 mm jest troszkę uciążliwe (w tamtych czasach byłe studentem na wakacjach i czasu miałem uuuuuu... )..ale potwierdzam iż warto czasem zapomnianych przynęt używać... Tak naprawdę bardziej skłaniałbym się ku pytaniu czy łowicie na głębokiej wodzie pow. 5 m i czy faktycznie kaperki w zimną wodę idą czy jednak nocą buszują w trzcinach bo woda jest piekielnie goracą juz teraz... Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekamy z utęsknieniem na burze i ochłodzenie czyli dobre warunki na letniego karpia....
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/15 21:24Nie twierdze Piotrze, że ziemniak czy kukurydza jest złą przynętą, ale koledzy na żwirowniach łowią między innymi na te przynęty i wyników też lepszych nie mają... No moze na rosówki biorą im węgoże i sumy
Dla mnie zakwit glonów równa sie słabym wynikom... A siedzenie po to aby złapać karpika na 3 przez trzy dni mija sie z celem...
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/15 21:35Mariusz kolega łowił na 6 metrach, miał na początku brania z takiej wody, ale wtedy i ja miałem brania z 2 metrów... Teraz zwinął manatki i odpuscił jak i pozostali
od 2 dni sypie na 4,5 metrowej wodzie jutro siadam na nocke i zobaczymy czy cosik skubnie, ale to takie bardziej rekreacyjne łowienie z piwkiem przy ognisku
tydzień temu jak były mizerne wyniki(2 karpiki po 3kg),Karpie splawiały sie ok 10 metrów od brzegu,na wodzie ok 4 metrów. Wychodziły ładne misiaczki ale stukadełkiem z kotwiczką wysondowalem w tym miejscu pół metra glonu nitkowatego Łowienie w nim nie przyniosło efektu jednka karpie nadal sie spławiały w miejscu gdzie był zestaw... Na twardym dnie ciut bliżej też bran sie nie doczekałem
|
piotr babinczuk
O:karpiowy lipiec - 2010/07/16 15:54Pawle proponuje zanęcić na glonach sprawdzić czy karp zbiera. jeżeli tak odchudzić zestaw z wszystkich elementów tzn.ciężarków przyponów z plecionki .tylko hak oczywiście włosówka, podać jak zanętę na glony swinger odpada. delikatnie .sukces morowany.
|
Mariusz Niedźwiecki
O:karpiowy lipiec - 2010/07/16 20:20A ja wiem Pawle że na tych glonach nic nie złowisz.. jeśli masz kamerkę to poszukaj wyrwy w glonach oznaka tego iż ryby żerowały i powyrywały glony, rozmiotły je. Jeśli na dnie jest gęsty dywan zwartej roślinności karpie będą spławiać się w tym miejscu, przebywać w okolicy roślin ale śmiem twierdzić ze na 90% ie będą tam żerować (wiem bo mam to u siebie i przeżyłem to na majówce z Mirkiem jakoś sobie poradziliśmy, myśle nawet że całkiem dobrze). Należy szukać wyrw w zielsku śladów żwiru wyczyszczonego, wtedy mamy pewność że kapry tam żerują, kamerka wiosła albo silnik na pierwszy bieg i sondujemy...jedyna metoda... Natomiast Pawle spróbuj na włos do kulki dołożyć kawałek nawet martwego małża czy też raka ale koniecznie z kawałkiem muszli czy tez pancerza... zdziwisz się natomiast nie polecam "czystego" ładnie obranego mięsa z ww. żyjątek, jak wrzucisz taki "obrany" kąsek ryby uciekają, a jak wrzucisz zmiażdżonego małża to wszystko w wodzie co żywe atakuje mięsko.. takie proste zwierzątka a wiedzą że obrane mięsko + danger!!! Kocham Kapry i ich przebiegłość, skubańce... hehe P.S Paweł skąd jesteś?? robisz kulki mięsne z dodatkiem mączki rybnej i aromatu np. kiełbasa frankfurcka.. moje gg 8988656 odezwij się kiedyś jak będziesz miał czas... Pozdro
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/17 10:11Mariusz wlasnie wróciłem z nocki... Normalnie padaczka.... ani jednego splawu karpia, wszyscy wędkarze siedzą bez brań, woda ma przy brzegu 28stopni niby powinny do tej temperatury ciut żerować jeszcze ale jak widzisz nici...
Łowiłem na 5 metrach i nic, kolega na 7 i tez lipa tak wiec cos to sie nie sprawdza z tymi karpiami żerującymi w lecie na głebokiej chłodniejszej wodzie
Dzis jade w góre przemyśla koło kalwarii jest tam taka żwirownia, tam noce są chłodniejsze i jest duza szansa na branie, tym bardziej że mojemu dziadkowi w tamtym tygodniu porwał karpik żyłke 0,35 na kuku. Jedyny minus że nie ma stanowiska z którego mozna by było przytrzymać rybe na pewniaka, a bierze max 2m od zaczepów i karpy ze względu na zimniejszą wode są piekielnie silnie, na żadnym łowisku nie spotkalem sie żeby 3kg karpie rwały żyłke 0,30 przy pierwszym odjeździe... Co robi 10 łatwo sie domyśleć Myśle że plecionka 0,30 da rade.
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/17 10:33Tez to sprawdziłem że na czyste miesko karpy nie wezmą
Mariusz pływałem pontonem i za pomocą stukadełka przez kilka godzin szukałem czegoś czystego tak jak mówisz, niestety kamerki nie mam narazie... Znalazłem miejsce gdzie minimalnie było mniej tego glonu ale czystego miejsca ani śladu... Brania sie nie doczekałem,ani z tego miejsca ani na twardym dnie bliżej gdzie kończyły sie glony.
Myslałem że moze ta karpie sie spławiają w glonach ciut dalej a żerują ciut bliżej na twardym dnie koło brzegu, ale ani to ani łowienie pośrud glonów z flipsem na haku nie przyniosło rezultatu.
Na gg sie odezwe jak tylko sobie zainstaluje w wolnym czasie bo jakoś się uparłem na te lipcowe karpie i nie marnuje żadnego weekendu P.S.Gdyby te karpie nie były takie cwaniaki napewno bym ich nie łowił, cała radość polega na tym jak tu je przechytrzyć podczas kolejnej wyprawy nad nową żwirownie na której jeszcze nikt inny nie znalazł na nie sposobu
|
Michał Bisior
O:karpiowy lipiec - 2010/07/18 10:12Witam! Mi natomiast na same mięsko małży 12cm wział karpik, jednak jak próbowałem na mrożonki (około4cm) brania nie było... Kwestia przypadku? Nie wiem
|
Paweł Popowicz
O:karpiowy lipiec - 2010/07/18 11:43Siemka Michał
Mi wczoraj wziął karpik i strzałówka z fluorokabonu 0,55 strzeliła przy łowieniu na sztywno:/ Nie wszedł ani w zaczep, poprostu był za silny hehe Nie wiem co z tymi karpiami na tej żwirowni sie dzieje czy ktoś im jakieś sterydy tam sypie czy co
Tak wiec zupełnie niespodziewanie pojechałem na tą żwirke o której Wam wspominałem nieopodal przemysla. Mierzenie wody wykazało 29stopni Tak wiec nie było to dla mnie zachęcające gdyż myslałem, że woda na tej żwirce będzie o pare stopni mniejsza... Ale do rzeczy, wsypałem samą kukurydze ok 3kg z rakiety.
Nie licząc na jakiekolwiek rezultaty,tym bardziej że to był pierwszy raz sypania, rozłożyłem wędki i od niechcenia zarzuciłem po ok godziny od sypania. Łowiłem na sztywno i popełniłem błąd,gdyż z lenistwa i braku wiary w jakiekolwiek wyniki nie przełożyłem szpul na których miałem plecionki, natomiast zastosowałem żyłke 0,45 z przyponem strzałowym 0,55 fluorokarbon.
No wiec zarzuciłem wędke, wziąlem sobie gazetke wędkarską i czytam sobie o letnich karpiach, a tym czasem moja wędka leci z widełkami do wody... krótkie przytrzymanie ryby kończy sie zerwaniem strzałowego przyponu ehh... Zniesmaczony robie wędke i zarzucam...znowu kijek wigiety w pałak biore do rąk, próbuje utrzymać rybe która przy potężnym odjeździe spina sie z haka... Kolejne brania kończy sie tak samo... A przecież mozna było zmontować zestawy z plecionek i haki ciut wieksze,a mozliwe że byłaby szansa zatrzymania ryby... Kończe wyprawe z karpikiem 2,5kg:/ Ale na drugi weekend im jeszcze pokaże hehe
Lenistwo i brak wiary jest chyba najwiekszym karpiowym grzechem
|
Mariusz Niedźwiecki
O:karpiowy lipiec - 2010/07/18 15:25hejka, Misiek Ty mięsiarzu mrożone glutowate małże się nie sprawdzają już lepiej jak troszkę zaczną się rozkładać ale wtedy są najlepsze proszę o zakładanie rękawiczek chirugrgicznych bo paluszki mogą brzydko pachnić